Hiperautomatyzacja w czasach zarazy - czyli co trend nr 1 roku 2020 według firmy Gartner ma wspólnego z pandemią koronawirusa

Kategoria II
Hiperautomatyzacja w czasach zarazy - czyli co trend nr 1 roku 2020 według firmy Gartner ma wspólnego z pandemią koronawirusa

Kiedy pod koniec ubiegłego roku David W. Cearley, Distinguished VP Analyst w firmie Gartner ogłaszał listę 10 strategicznych trendów technologicznych na rok 2020 sytuacja zdrowotna, społeczna i ekonomiczna na całym świecie wyglądała zupełnie inaczej niż w chwili obecnej (połowa marca 2020). 

Po pierwsze koronawirus był tylko (jeszcze skrywanym) problemem w Chinach, gospodarka na całym świecie miała rosnąć (wolniej lub szybciej, ale jednak rosnąć) a ludziom generalnie miało się żyć lepiej.

Ostatnie tygodnie zmieniły wszystko. Koronawirus - według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) - stał się ogólnoświatową pandemią, należy liczyć się z ogólnoświatową recesją, a ludzie przez wiele miesięcy (jak nie lat) będą otrząsać się z wydarzeń i zachowań które obecnie mają miejsce (np. we Włoszech).

Dlaczego o tym wspominam na początku tego wpisu? Ponieważ według analityków firmy Gartner na pierwszym miejscu wśród strategicznych trendów technologicznych wskazali oni hiperautomatyzację (ang. hyperautomation). Definiują ją oni jako zastosowanie kombinacji szeregu narzędzi informatycznych, wzbogaconych - wszędzie tam gdzie jest to możliwe i zasadne - o mechanizmy uczenia maszynowego (szerzej: sztucznej inteligencji), mające na celu wzmocnienie potencjału pracowników.  

Do głównych narzędzi wykorzystywanych w ramach hiperautomatyzacji należą:

  • narzędzia klasy RPA/RDA,
  • narzędzia klasy kognitywne RPA,
  • narzędzia do inteligentnego zarządzania procesami biznesowymi (iBPMS),  
  • narzędzia do process mining,
  • narzędzia do OCR,
  • narzędzia klasy Low Code / No Code
  • narzędzia do automatyzacji konwersacji z klientami / użytkownikami (np. chatboty / voiceboty / taskboty).

Obecnie już wiadomo, że żadne pojedyncze narzędzie nie jest w stanie zastąpić ludzi. Nawet narzędzia RPA i tworzone z ich zastosowaniem boty programowe odnoszą się zwykle do zestawu kilkudziesięciu-kilkuset działań, a nie kompleksowych procesów Jak wskazuje firma Forrester "RPA focused onsimple processes based on the three/fives - fewer than 5 decisions, fewer than 500 clicks, and fewer than 5 applications accessed". Natomiast hiperautomatyzacja, dzięki odpowiedniej kombinacji zestawu narzędzi, pozwala stworzyć nowe środowisko pracy i nowy sposób pracy (zdecydowanie bardziej zautomatyzowany niż jest to możliwe do osiągnięcia dzięki jednej tylko klasie rozwiązań).

O ile sam trend brzmi bardzo ciekawie - zarówno od strony biznesowej jak i technologicznej - to w momencie jego formułowania dla wielu z nas mógł się wydawać on bardzo odległy (intuicyjnie wiedzieliśmy, że nie ma od tej drogi odwrotu, ale patrząc na postępy cyfrowej transformacji można było się spodziewać, że stanie się on realny za 3-5 lat).

Jednak koronawirus zmienił wszytko. Po pierwsze firmy zobaczyły, że całe mnóstwo procesów jest uzależnione od dostępności ludzi, którzy zniknęli lub dostęp do nich był bardzo ograniczony. Z automatami nie byłoby takiego problemu (przynajmniej taki obraz już kreuje część dostawców IT/konsultantów). Po drugie jak tylko opadnie kurz związany z ograniczeniami związanymi z koronawirusem firmy przystąpią do liczenia strat. A będą one gigantyczne. Praktycznie wszystkie sektory gospodarki zostały nim bowiem zainfekowane (może poza farmacją). Nie będzie przebacz - kryzys przełoży się na masowe cięcie kosztów. A jak najlepiej jest to zrobić - wprowadzając masową automatyzację. Co więcej praca zdalna w wielu firmach stanie się katalizatorem jeszcze większej ich cyfryzacji. A to dodatkowy napęd do automatyzacji.

Czyli z trochę bajkowego trendu Gartnera - można przypuszczać - zrobi się bardzo istotny imperatyw działania przedsiębiorstw...