Czego nas uczy historia Modelu 3 Tesli w kontekście robotyzacji procesów biznesowych

Kategoria II
Wiedza
Czego nas uczy historia Modelu 3 Tesli w kontekście robotyzacji procesów biznesowych

Kilka miesięcy temu Elon Musk, charyzmatyczny założyciel Tesli, ogłosił, że już na jesieni 2017 roku jeden z modeli produkowanych przez firmę - Model 3 skierowany na rynek masowy - będzie składany w pełni automatycznie przez roboty w fabryce w Freemont. Firma Muska nabyła bardzo dużą liczbę robotów Kuka, które chciała wykorzystać nie tylko w procesach tłoczenia, malowania, spawania (co już od końca lat 40. XX w robi się w przemyśle motoryzacyjnym), ale także do końcowego montażu całego  samochodu. To podejście stanowi istotne nowum w stosunku do innych firm składających samochody i ogólnie: złożone urządzenia elektromechaniczne, np. pralki, zmywarki itp.

Dzięki temu od września 2017 roku miesięcznie miało powstawać 1500 egzemplarzy Modelu 3 auta. W październiku 2017 r. Tesla ujawniła jednak (wraz z publikacją wyników za rok 2017), że wyprodukowano dopiero 260 egzemplarzy samochodu Tesla Model 3. Miało to mieć związek z problemami występującymi podczas produkcji. 

Może się pojawić pytanie, dlaczego na blogu o automatyzacji i robotyzacji przedsiębiorstw usług usługowych piszę o problemach Tesli, która jest przecież typową firmą produkcyjną.

W tym momencie pozwolę sobie nawiązać do wypowiedzi dwóch analityków - Maxa Warburtona i Toniego Sacconaghiego, pracujących w firmie doradczej Bernstein. Uważają oni, że... to właśnie przez roboty Tesla nie jest w stanie produkować zakładanej ilości egzemplarzy Modelu 3! Kluczowa jest wypowiedź ekspertów dotycząca podejścia do automatyzacji. Otóż twierdzą oni, że najlepsze firmy japońskie starają się ograniczyć automatyzację, ponieważ jest ona droga a statystyki pokazują, że wyższy stopień automatyzacji idzie w parze z niższą jakością. Japońscy producenci samochodów starają się najpierw bardzo dobrze zrozumieć proces produkcji, a dopiero potem wprowadzić do niego roboty – a więc jest to odwrotność tego, co próbuje osiągnąć Musk.

Co więcej, patrząc na niezbędne inwestycje automatyzacja procesów nie przynosi firmie Muska zbytnich oszczędności. Można wręcz powiedzieć, że wprowadzenia robotów - które miało zrewolucjonizować wytwarzanie samochodu - sprawiło, że Tesla wpadła w poważne problemy wizerunkowe (bo nie dotrzymała obietnic odnośnie ilości produkowanych samochodów) i  finansowe (bo za szybko wykorzystuje posiadane rezerwy finansowe).

Jakie wnioski powinny wyciągnąć firmy usługowe zainteresowane wdrażaniem Robotic Process Automation? 

Najlepsze firmy [...] starają się najpierw bardzo dobrze zrozumieć proces produkcji, a dopiero potem wprowadzić do niego roboty...

Po pierwsze: trzeba dokładnie poznać proces, który chce się zautomatyzować i ocenić jego faktyczną złożoność. Niedocenienie tego aspektu może przyczynić się do klęski całego przedsięwzięcia robotyzacji.

Po drugie: należy pamiętać, że roboty software'owe jeszcze długo nie będą tak elastyczne jak ludzie. A to może przekładać się na niższą jakość ich pracy w przypadku wystąpienia sytuacji odbiegających od utartych schematów.

Najlepsze firmy [...] starają się ograniczyć automatyzację, ponieważ jest ona droga a statystyki pokazują, że wyższy stopień automatyzacji idzie w parze z niższą jakością...

Po trzecie: należy mieć świadomość konieczności poniesienia sporych inwestycji w narzędzia RPA. Nawet jeżeli będą one "za darmo" (w modelu open source albo w wersji "express"), trzeba liczyć się z koniecznością ich kastomizacji i dopasowania do specyfiki organizacji.

Uwaga: w niniejszym artykule wykorzystano cytaty pochodzące z artykułu opublikowanego na portalu Business Insider Polska.